środa, 20 listopada 2013

Kartka z pamiętnika :)

20.11.2013 rok 
                                     Drogi pamiętniku !

Od samego rana bolała mnie głowa. Nie mogłam skupić się na lekcjach. Byłam jakaś nieobecna. Na 3 lekcji pisałam sprawdzian z historii. Wczoraj długo się na niego uczyłam, ale nie wiem czy poszedł mi dobrze. A na dodatek chłopak, który mi się podoba w ogólne nie zwraca na mnie uwagi. Bardzo źle się z tym czuje, bo chciałabym, żeby wiedział, że mi się podoba, ale boję się mu o tym powiedzieć.  Po 4 lekcji poczułam się znacznie lepiej, więc poszłam na wf. Na wf tańczyłyśmy nasz układ taneczny. Po lekcjach od razu wróciłam do domu, żebym mogła pouczyć się na jutrzejszą kartkówkę z języka polskiego i z chemii. Weszłam na chwilę na "fejsa" i napisałam do Magdy. Stwierdziłyśmy, że idziemy pod szkołę, bo nasi chłopcy " LKS Trzebunia" grają z "Pcimianką". Poszłyśmy im kibicować. Później dołączyła do nas Klaudia. Nasi chłopcy wygrali mecz po wyrównującej, a później dającej prowadzenie bramce Karola. Jedna jego bramka szczególnie mi się podobała. Uderzył z połowy boiska prosto w okienko. Najlepszym obrońcą tego meczu był Damian. W końcu są najlepsi, więc się nie dziwie, że wygrali. Po skończonym meczu była chwilka dla fotoreportera czyli mnie. Musiałam mieć ich zdjęcie. Oczywiście nie mogło obejść się bez zdjęcia z Klaudią. Bo jak by inaczej. A Magda ? Magda jest głupia, ale i tak ją lubię. Powiedziała, że nie będzie robiła sobie zdjęć, bo nie chce. Kiedy wracałyśmy do domu miałyśmy "głupawkę". Gadałyśmy o wszystkim i o niczym, a śmiałyśmy się z każdego słowa. Jeśli ktoś by nas zobaczył, mógłby sobie pomyśleć, że jesteśmy nienormalne. W domu już się trochę opanowałam, co nie znaczy, że nic mi nie jest. Umyłam się i wróciłam opisać swój dzień.
A teraz drogi pamiętniku już kończę, bo idę na długą randkę z chemią. Będzie ciekawie. 
"Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, gdy nasze skrzydła za­pom­niały jak latać." - Autor nieznany 
"LKS Trzebunia" 
Od Lewej : Karol Rak, Piotr Bylica, Gabryś Rak, Bartek Pasternak, Damian Lech , 
Daniel Muniak.

wtorek, 19 listopada 2013

Premiera #9893 - Opis sytuacji.

      Razem z Izą od dawna czekałyśmy na ten dzień. Od godziny 12:00 stałyśmy pod Empikiem, choć dobrze wiedziałyśmy, że płyty będą dopiero o godzinie 13:00. Byłyśmy bardziej zestresowane, niż można sobie to wyobrazić. 
     Kiedy wybiła godzina 13:00 i otworzyły się drzwi Empiku, szybko wbiegłyśmy do środka. Gwałtownie zaczęłyśmy rozglądać się, szukając płyt na półkach. Byłyśmy takie szczęśliwe. Niestety nasze szczęście trwało tylko chwilkę. Podeszła do nas pani sprzedawczyni i powiedziała, że płyt nie ma i raczej dzisiaj ich nie będzie. Rozpłakałyśmy się i chciałyśmy wyjść z Empiku. Kiedy zbliżałyśmy się do wyjścia, ktoś chwycił mnie za rękę. Przestraszyłam się i zaczęłam mimowolnie krzyczeć. Okazało się, że to pani ekspedientka. Powiedziała nam, że płyty są na zapleczu i musimy poczekać 10 min. Bez zastanowienia wróciłyśmy do środka.  Po chwili w głośnikach zaczęła lecieć piosenka Kwiata " 2+2 ". Zaczęłyśmy płakać i krzyczeć w niebo głosy słowa piosenki. W tamtej chwili wcale nie myślałyśmy, że Empik jest pełen ludzi. Okazało sie że jest tam jeszcze więcej Kwiatonators. I wreszcie. Z zaplecza wyszła pani z kartonem płyt. Nie patrzyłyśmy na to, że obok nas stoją ludzie. Zaczęłyśmy się przepychać, bo płyt wcale nie było dużo, a my przecież musiałyśmy je mieć. Szybko pobiegłyśmy w stronę kartonów, które leżały obok lady. Przepychałyśmy się przez tłum ludzi, ale warto było. 
      Teraz tylko miałyśmy zapłacić i płyty były nasze. Niespokojnie zaczęłam szukać portfela. Nie mogłam go znaleźć. Na szczęście okazało się, że Iza go miała. Zapłaciłyśmy i szczęśliwe wybiegłyśmy z Empiku. Wiedziałyśmy, że już nikt nie może zabrać nam tego, co jest dla nas najważniejsze. 

sobota, 16 listopada 2013

Charakterystyka :)

     Mój brat ma na imię Artur. Wraz ze mną, młodszym bratem Jasiem, rodzicami i dziadkami mieszka w Trzebunii. Ma on 18 lat i uczęszcza do 2 klasy technikum. Jest wysokim mężczyzną o niebieskich oczach i brązowych włosach. Na jego twarzy często gości uśmiech.
      Mój brat jest bardzo inteligentny, bystry i zdolny, mimo to w szkole nie wykorzystuje wszystkich swoich możliwości. Artur interesuje się sportem i podobnie jak ja jest Madridistą. Kocha piłkę nożną i zazwyczaj gra na pozycji bramkarza. Jego największym marzeniem jest to, żeby zagrać w Realu Madryt. Robi wszystko w kierunku jego spełnienia i mimo, że od czasu do czasu ponosi porażki, nie poddaje się.  Jego hobby to sport. Zazwyczaj ubiera się na sportowo, ale jeśli zachodzi taka potrzeba, może założyć coś eleganckiego.
     Artur bardzo szybko nawiązuje znajomości z innymi ludźmi, ponieważ jest miły i pomocny. Często pomaga mi w nauce. Jest on również opiekuńczy, ponieważ zawsze staje w mojej obronie i martwi się o mnie. Mój brat jest bardzo wrażliwy i nie lubi patrzeć jak komuś dzieje się jaka kolwiek krzywda. Jest również bardzo wyrozumiały, zawsze mnie wysłucha i spróbuje pomóc.
    Moim zdaniem Artur jest wspaniałym bratem i wzorem do naśladowania. Mimo, że czasem się kłócimy, to bardzo się kochamy, nie pozwolimy się skrzywdzić i jeden za drugim skoczył by w ognień. Cieszę się, że mam takiego brata i mimo wszystko, nie wymieniła bym go na nikogo innego.


środa, 13 listopada 2013

"Kamienie na szaniec"

   Powieść Aleksandra Kamińskiego " Kamienie na szaniec" osobiście bardzo mnie poruszyła. Na samym początku, kiedy nie wiedziałam o czym będzie ta książka, wcale nie miałam ochoty jej czytać. A w dodatku ten tytuł  "Kamienie na szaniec". Nie rozumiałam tego, ale teraz kiedy już wiem, co znaczą te słowa, z chęcią przeczytała bym ją jeszcze nie raz. Po jej przeczytaniu, zaczęłam inaczej patrzeć na świat. Zaczęłam bardziej doceniać dar życia i to co mam. Zrozumiałam, że niektórzy ludzie, musieli zapłacić swoim życiem, abym to ja mogła teraz żyć w wolnym kraju. Żebym mogła uczyć się języka polskiego czy historii. Wielu ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy, co tak naprawdę zawdzięczamy ludziom, którzy walczyli podczas II wojny światowej, powinni przeczytać tą książkę. Młodzi ludzie zostawili swoje plany na przyszłość, tylko po to, żebyśmy nie musieli się już bać. Po przeczytaniu tej książki wiem, że jeśli teraz była by taka potrzeba, to stanęła bym o obronie ojczyzny, aby Polska mogła nadal istnieć, ponieważ kocham ten kraj i jestem dumna z tego, że miałam takich rodaków, którzy byli w stanie poświęcić swoje życie w obronie ojczyzny.

wtorek, 12 listopada 2013

Opis uczuć :)

     Na długiej przerwie umówiłam się z Mikołajem, ponieważ chciałam mu powiedzieć, co do niego czuje. Rano wstałam wcześniej niż zwykle, ponieważ miał to być wyjątkowy dzień, więc musiałam wyglądać jakoś inaczej. Założyłam więc czarną spódniczkę mini, bokserkę a na to czarny sweterek. Na nogi założyłam swoje czarne, zamszowe szpilki, włosy uczesałam w kok i zrobiłam lekki makijaż. 
     W szkole Mikołaj zachowywał się jakoś dziwnie. W ogóle ze mną nie rozmawiał i "zarywał" do wszystkich innych dziewczyn. Kiedy zadzwonił dzwonek na długą przerwę, poszłam na ławeczkę za szkołą, ponieważ tak byliśmy umówieni. Czekałam jakieś 5 minut i nagle zauważyłam Mikołaja z bukietem pięknych kwiatów. Odwróciłam się tyłem, bo próbowałam być na niego zła. Nagle poczułam, że ktoś czule obejmuje mnie od tyłu. "Jesteś piękna wiesz ?"- wyszeptał mi do ucha. "Co chciałaś mi powiedzieć ? "- zapytał sarkastycznie.
Powiedziałam mu, żeby poszedł sobie do innych dziewczyn, skoro tak fajnie mu się je podrywa, a Mikołaj powiedział mi, że tak słodko się denerwuje, kiedy widzę jak on "zarywa" do innych i zapytał czy w końcu mu powiem po co go tutaj przyprowadziłam. Kiedy mówiłam, nagle przerwał mi i powiedział tylko: " Nie mów nic więcej. Ja Ciebie też. I jeśli wystroiłaś się tak dla mnie, to powiem Ci że nie ważne czy masz spódniczkę mini czy dresy. Dla mnie i tak jesteś najpiękniejsza.", po czym wręczył mi piękny bukiet kwiatów. Zapytałam go, czy oficjalnie jesteśmy razem. Powiedział mi, że jeśli tylko chcę, to tak. W tamtej chwili nasze usta złączyły się w jedność, a ja chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. 
     Wtedy właśnie poczułam, że wiem, co to znaczy prawdziwa miłość, i że to właśnie Mikołaja kocham najbardziej. Chciałam żeby ten dzień się nie kończył, a ja, nie zapomnę go nigdy. 

sobota, 9 listopada 2013

Co nieco o mnie :)

    

Nazywam się Aleksandra Kasperek i mam 15 lat. Mam dwóch braci - Artura i Jasia. Uczę się w miarę dobrze. Mimo, że jestem dziewczyną, kocham piłkę nożną i jestem Madridistą. Większość mojego czasu spędzam w domu, przy książkach lub na Orliku. Lubię czytać książki, ale tylko przygodowe. Jestem wrażliwą osobą, którą bardzo łatwo zranić. Mam wspaniałych przyjaciół, na których mogę liczyć w każdej sytuacji. Nienawidzę pająków oraz ciemności. Jestem również Kwiatonators. Mam najlepszego idola na świecie, którym jest Dawid Kwiatkowski. To on pokazał mi, że warto walczyć o swoje marzenia i nigdy się nie poddawać.